Bransoletka na Dysku Kumihimo - Tutorial
Autor kursu: Justyna Kąkol z GithagoArt
Zacznijmy od początku:
Po pierwsze, materiały:
- dysk kumihimo: Dysk dostępny jest w różnych rozmiarach i kształtach. Ten, którego użyłam, to okrągły, większy dysk.
- szpulki do dysku: Czy da się bez nich obejść? Tak, ale jest to trudne, szczególnie na początku, kiedy sznurki się plączą i zamiast skupić się na odpowiednim pleceniu, musimy pilnować, czy nie robi nam się węzeł gordyjski. Na naszą bransoletkę potrzebujemy ich 8.
- sznureczki: U mnie 2 mm satynowe. Potrzeba ich 8, a każdy z nich powinien mieć około 50 cm.
- końcówki: Możecie kupić osobno końcówki, karabińczyk, ogniwka i łańcuszek, ale po co, skoro można nabyć takie cudo.
- klej: Odradzam wszelkie kropelki – lubią się z czasem kruszyć.
- kawałek drucika lub nitki
- nożyczki, spinacz
Spinacz nie jest wam aż tak bardzo potrzebny. Jednak warto wiedzieć jedną rzecz. Sznur robiony na kumihimo trzeba naciągać. Jeśli macie na spinaczu zawieszony jakiś obciążnik, sznur będzie naciągał się sam i od razu będziecie wiedzieli, jakiej jest długości, natomiast jeśli nie macie obciążnika, musicie pamiętać, że sznur troszkę się wydłuży, kiedy pociągniecie go za dwa końce.
Gotowi? To zaczynamy :)
Przygotowujemy sobie wszystkie materiały:
W moim wypadku użyłam dwóch kolorów. Potrzebowałam 2 metry zieleni i 2 metry czerwieni. Każde złożyłam na
4 części i przecięłam jedną stronę, tak żeby została mi pętelka do założenia spinacza.

Następnie bierzemy do ręki dysk kumihimo. Od razu widzimy, że aby ułatwić nam życie, ma on numerki i 4 spore kropki.
Wkładamy naszą pętelkę do otworu w środku i zahaczamy sznureczki dokładnie tak, jak pokazuje to zdjęcie.

Mamy już założone? Super :) teraz czas na szpulki:
Odwracamy nasz dysk i każdy sznureczek zawijamy tak, żeby zwisała nam niewielka jego część.
Kiedy będziemy zaplatać, wystarczy lekko pociągnąć i sznurek będzie się rozwijał. Świetny bajer :)


Zawinięte? To teraz zaczynamy zabawę :)
W kumihimo najważniejsza jest **powtarzalność** i pilnowanie, aby splot szedł od początku do końca tak samo.
Po kilku okrążeniach robicie wszystko już automatycznie. Ale na początku polecam skupienie :)
Pierwsze ruchy obrazują kolejne zdjęcia. Przekładamy numerkami od prawej strony.

Nr 1 przekładamy na nr 15.
Następnie nr 17 na nr 31.

Nasza plecionka powinna wyglądać tak:
I teraz przekręcamy robótkę o 90 stopni w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara, czyli w lewo ;)
I kontynuujemy: 8 na 23.
25 na 7

Nasza robótka wygląda tak jak na kolejnym zdjęciu, obracamy ją tak samo jak poprzednio i jedziemy dalej :)
16 na 30
32 na 14

Mamy to co na kolejnym zdjęciu, obracamy i jedziemy dalej :) Pamiętajcie. Obracamy w tę samą stronę! O 90 stopni :)
24 na 6
8 na 22

Mamy to co na kolejnym zdjęciu, obracamy i jedziemy dalej :) Jesteście bardzo dzielne :)
31 na 13
15 na 29

Mamy to co na kolejnym zdjęciu:
obracamy i jedziemy :) Jak widzicie, zrobiliśmy już 4 okrążenia. Robótka powoli się układa, a my na nowo widzimy
napis kumihimo dysk poprawnie, a nie do góry nogami :) to dobry znak.
Przejedźcie jeszcze raz czy dwa, a potem zobaczcie, jak pięknie zapowiada się Wasza bransoletka :)

Pleciecie sobie i pleciecie. Nie zapomnijcie o pociągnięciu bransoletki, żebyście potem nie musiały specjalnie
do niej utyć w nadgarstkach :) pamiętajcie, że do obwodu dodajemy karabińczyk i łańcuszek, więc lepiej, żeby była trochę mniejsza niż za duża :)
Kiedy już uznacie, że długość jest dokładnie taka, jaką potrzebujecie. Na środek dajecie malutką kropeleczkę kleju.

A następnie delikatnie zdejmujecie sznureczki z dysku i złączacie je razem.
Klej sprawi, że sznureczki delikatnie się połączą i łatwiej będzie włożyć je do końcówki. Jeśli boicie się
zapaskudzenia pracy, możecie nie korzystać z kleju i po zdjęciu z dysku zabezpieczyć sznureczki kawałkiem drucika lub nitki.

Potem ucinacie końcówki na odpowiednią długość, dostosowaną do waszych końcóweczek. Dajecie do
końcówki kropelkę kleju. Taką konkretną, ale też nie ogromnego kleksa i wkładacie tam swoje końcówki.

Pokręćcie nimi troszkę, to klej się ładnie rozłoży i na pewno dotrze do każdego małego ździebełka w sznureczku,
a Wasza bransoletka będzie nieśmiertelna :)

To samo robimy z drugą stroną. Zdejmujemy spinacz i drucik i wkładamy sznurki w końcówkę :)
Zostawiamy do wyschnięcia. Dla bezpieczeństwa zalecam kilka godzin. Po co kusić los :)


A potem możemy się cieszyć pięknymi ozdobami na dłoniach, które w moim wypadku będą musiały zasłonić kocie podrapanki :)


W zależności od tego, jak rozłożycie sznurki i jak ułożycie kolory, wyjdą wam różne sploty i kombinacje.
Nie pokażę wam ich z prostej przyczyny. Dostaliście podstawę, a teraz zachęcam Was do eksperymentowania :)
bo nie ma nic fajniejszego niż odkrywać nowości.
A teraz wyjaśnienie, czemu czepiam się, żebyście pamiętali o obrotach w jedną stronę :D
Ponieważ ile tutków, tyle wersji. Pleść można też w drugą stronę, można zaczynać od dołu i pewnie jak się uprzeć to od boku też (choć nie próbowałam :D), ale najważniejsze jest to, żeby konsekwentnie powtarzać dokładnie te same ruchy i obroty. A jeśli do drzwi zadzwoni listonosz, sąsiadka, teściowa, albo dziecko nagle zachce kanapkę, lub kot złapie mysz, którą będziecie chciały uratować, to pamiętajcie o tym, że zanim rzucicie dyskiem, zostawiacie go w takiej pozycji, dzięki temu macie pewność, że kiedy weźmiecie go znowu do ręki, po 5 minutach, godzinie, albo 3 tygodniach będziecie wiedzieli, że teraz ten z dołu po lewej idzie do góry :), bo inaczej nie ma opcji :)
